Czeska policja może zabrać tablice rejestracyjne – problem dla kierowców aut leasingowych

Wielu polskich kierowców podróżujących po Czechach nie zdaje sobie sprawy z istotnego ryzyka, jakie dotyczy samochodów leasingowych. Czeska policja ma prawo zatrzymać tablice rejestracyjne pojazdu nie tylko wtedy, gdy kierowca popełni wykroczenie, ale również w sytuacji, gdy właściciel pojazdu – czyli leasingodawca – posiada nieopłacone mandaty na terenie Czech.

Odpowiedzialność właściciela, nie użytkownika

W przypadku leasingu formalnym właścicielem pojazdu jest firma leasingowa, a nie kierowca ani firma użytkująca auto. Z punktu widzenia czeskich organów ścigania to właśnie właściciel pojazdu odpowiada za zaległe kary administracyjne i mandaty, nawet jeśli wykroczenia zostały popełnione przez zupełnie innych użytkowników w przeszłości.

Jeżeli leasingodawca posiada nieuregulowane zobowiązania wobec czeskich instytucji, policja lub służby drogowe mogą:

  • zatrzymać dowód rejestracyjny,
  • zdemontować i zatrzymać tablice rejestracyjne pojazdu,
  • unieruchomić samochód do czasu spłaty zadłużenia.

Konsekwencje dla niewinnego kierowcy

Największym problemem jest fakt, że konsekwencje ponosi aktualny użytkownik pojazdu, który często:

  • nie ma wiedzy o zaległościach leasingodawcy,
  • nie ma możliwości natychmiastowego uregulowania cudzych mandatów,
  • zostaje unieruchomiony za granicą, nierzadko w trakcie podróży służbowej lub transportu.

W praktyce oznacza to przestój, koszty holowania, noclegi, a czasem nawet zerwanie kontraktów transportowych.

Szczególne ryzyko dla firm transportowych

Problem ten dotyka zwłaszcza:

  • firmy transportowe,
  • floty leasingowe,
  • kierowców zawodowych regularnie poruszających się po Czechach.

Jedno nieopłacone zobowiązanie leasingodawcy może skutkować zatrzymaniem ciągnika siodłowego lub samochodu dostawczego, co generuje ogromne straty finansowe.

Jak się zabezpieczyć?

Aby zminimalizować ryzyko:

  • warto zapytać leasingodawcę, czy posiada on zaległości mandatowe w Czechach,
  • dobrze jest mieć w pojeździe kontakt alarmowy do firmy leasingowej,
  • w przypadku częstych przejazdów przez Czechy rozważyć monitoring mandatów i opłat drogowych,
  • reagować szybko na wszelką korespondencję dotyczącą wykroczeń drogowych.

Podsumowanie

Czeskie przepisy są surowe i jednoznaczne – brak opłaconych mandatów przez właściciela pojazdu może skutkować zatrzymaniem tablic rejestracyjnych, nawet jeśli obecny kierowca nie popełnił żadnego wykroczenia. Dla użytkowników aut leasingowych oznacza to konieczność zachowania szczególnej ostrożności i lepszej komunikacji z leasingodawcą przed wyjazdem do Czech.

Opublikuj komentarz